Niech Kazmirz nie marudzi, bo plyta na siebie zarobi. Milion lat temu kopiowalem jego kasety w postaci analogowej, by po kilku latach tak czy inaczej kupic oryginaly.
Fanem tworczosci od dawna juz nie jestem, ale rozumiem wiernych fanow, dla ktorych prezent w postaci plyty na dwa tygodnie przed premiera to pokusa nie do przezwyciezenia. Wiekszosc z nich kupi plyte w sklepie tak czy inaczej - cala reszta sciagnie z ciekawosci, przeslucha raz (albo i wcale) i wywali z dysku.
Niech Kazik (i jego WYDAFCA) nie myli spadku popularnosci zwiazanego ze zmeczeniem materialu z mitycznym wplywem piractwa internetowego na sprzedaz plyt.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.