Kradziejstwo to kradziejstwo i nie ma dyskusji, ale może Kazik potwierdzi lub
nie, ze prawdziwymi złodziejami są firmy fonograficzne.
To przez nich płyta kosztuje ile kosztuje, a Kazik ma z tego 5%.
Nie usprawiedliwia to jednak kradzieży, bo to tak samo jak ukraść Porszaka bo
mnie na niego nie stać :-)
Walczmy z piratami ale jednocześnie przyjrzyjmy się bliżej czy rzeczywiście
płyta musi tyle kosztować ???
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.