Muehehe... no to mnie końcówka artykułu rozbawiła.
"Płacić za ilość MB ściągniętych z sieci". LOL
Ktokolwiek wytężył zwoje mózgowe, by napisać takie zdanie, niech wytęży je
jeszcze troszkę i przyjmie do wiadomości, że nie wszystko co ściąga się z
sieci jest płatne. Choćby i strona Gazety po której teraz skaczę - każda
otwierana strona i obrazki na niej, to kolejne kilobajty ściągane na mój
komputer. Każdy jeden kliknięty odnośnik. Google też :)
Ściągając darmowego OpenOffice który już swoje waży, mam za niego płacić,
mimo, że jest bezpłatny? Za dystrybucje linuxa na kilku DVD też płacić? Nie
twórzcie paradoksów.
To tak, jakbym miał idąc gdzieś pieszo wrzucać kasę do każdego parkometru na
chodniku po którym idę, mimo że żadnym autem tam nie parkuję - ale parkometr
jest. Może nawet się koło niego zatrzymuję i but wiążę... no, tu nad
mikroopłatą SMSem należałoby się zastanowić ;)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.