Coś mi się wydaje, że ten przymus poniżającego badania kobiet nie
wyjdzie na zdrowie panu Tuskowi i przekona się o tym w czasie
wyborów prezydenckich. Bardzo mnie dziwi, że przedstawiciel partii
liberalnej, która uważa, że każdy odpowiada za siebie sam, forsuje
obowiązkowe badania profilaktyczne pod groźbą utraty pracy. Ja
chętnie zobaczę jak będzie wyglądała procedura zwalniania z pracy
kobiet, które odmówią takich badań. I łatwo zrozumieć dlaczego nie
forsują obowiązkowych badań prostaty i jelita grubego dla mężczyźn.
Bo im nie jest tak łatwo przykręcić śrubę jak kobietom. Wyobrażacie
sobie tę armię górników, stoczniowców, budowlańców itd. potulnie
idących na badanie per rectum pod groźbą utraty pracy? Przecież oni
by zaraz zrobili desant na Ministerstwo Zdrowia i byłoby po sprawie.
Proponuję się bronić, bo już praktycznie nie mamy żadnych praw i coś
trzeba zrobić w obronie własnej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.