Piękny ale całkowicie wyssany z palca i demagogiczny wywód.
Nagrywarki CD, na których można było domowym sposobem wypalić płytę pojawiły się dopiero w latach 90-tych więc nie mógł o takę przysługę prosić 10 lat wcześniej swego angielskiego kolegi. Poza tym nie wierzę że Staszczyk, Kazik i inni nie kopiowali w tatach 70-80-tych na szpule i kasety pożyczonych od kolegów płyt. Każdy to robił. Od tamtego czasu zmieniła się tylko technika i nośniki, na których nagrywa się ten sam muzyczny materiał. Idea dzielenia się ulubioną muzyką pozostała taka sama. HIPOKRYZJĄ więc jest twierdzenie, że nigdy niczego się nielegalnie nie nagrywało i kopiowało. Więcej na ten sam temat w obszernym artykule, który aktualnie redaguję.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.