Sorry Muniek ale musiałeś trafić w Anglli na jakiegoś porąbanego psychola. Prawdziwy FAN tak się nie zachowuje. Prawdziwy fan chce się dzielić "swoją" muzyką, tym co zrobiło na nim wrażenie. Kilka lat temu w Niemczech w luźnej rozmowie w gronie kilku osób przyznałem się że zupełnie nie kojarzę takiej kapeli jak Lampchop. Następnego dnia rano prawie nieznany mi koleś podarował mi KOPIE ich wszystkich płyt ze słowami "Musisz koniecznie tego posłuchać. Dla mnie to prawdziwa rewelacja i objawienie".
Tak zachowują się i postępują prawdziwi fani - chcą się dzielić i jednocześnie pozyskiwać w ten sposób nowych "wyznawców" dla swych muzycznych fascynacji. W ten sposób PROMUJĄ swe ulubione kapele i muzykę. Anglik, o którym pisze Muniek to przypadek nawiedzonej gimnazjalistki modlącej się i płaczącej do zdjęcia swego idola. To kliniczna, chora sytuacja utożsamiania popularnych artystów z czymś nadprzyrodzonym. Muniek czy aby nie za wysoko mierzysz? Wróć na ziemię i posłuchaj od czasu do czasu normalnych ludzi, a nie jedynie swego rozdętego ego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.