Muniek w swojej ksiazce Dzieci Rewolucji wspopmina, jak nagminnie
nagrywal w latach 70 muzyke z radia. W koncu to tez rodzaj
piractwa, prawda. oczywiscie, wiem, ze wowczas muzyka zagraniczna
byla niedostepna, badz dostepna w horrendalnych cenach. Nie
usprawiedliwiam piractwa (wkrotce zawod muzyka przestanie sie
oplacac), ale prawie nikt nie jest tutaj bez winy.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.