Skoro o Maryli mowa, to chciałbym zauważyć, że tylko niewielki
procent jej bogatej dyskografii jest dostępny legalnie - w sklepach.
W ciągłej sprzedarzy jest tylko kilka płyt, a reszta... na
oficjalnej stronie w niskiej jakości, albo na rapidshare. Podobnie
jest z innymi.
A w sprawie piractwa: tak na logikę, to czy następuje kradzież, gdy
właściciel ma swój egzemplarz nienaruszony i na swoim miejscu?
Owszem, odpowiednie lobbby może wymusić na politykach napisanie w
KK, że to jest kradzież, ale faktycznie kradzieży w tym nie ma.
Czasy się zmieniają i trzeba się do tego przyzwyczaić. Na początku
dziewiętnastego wieku właściciele dyliżansów protestowali przeciwko
rozwojowi kolei... I gdzie oni teraz są? Bo kolej w Europie trzyma
się dobrze!
Pozdrawiam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.