Gość portalu: Tom1 napisał(a):
> Przykład 1: Nie lubię havy metal ale mam kilka ulubionych ballad z
> tego gatunku. Płyty nie kupię dla 1-2 utworów. Chcę zrobić sobie
> legalną składankę więc kupuję na oficjalnej stronie po 3-4zł za
> utwór. Pięknie...daję na nagrywarkę i...nie da się, blokada.
Dlatego w iTunes można kupować już muzykę bez żadnych zabezpieczeń. Oczywiście
tylko w USA. Polacy to nadal dla firm czarny lud, którego można wyzyskiwać i
dy***** w d*****.
> Przykład 2: Znany wykonawca, jego utwór słyszę w radio, teledysk w
> tv kupuję płytę i... po za tymi 2-3 utworami to kompletna szmira.
Heh, wielu właśnie dlatego głośno krzyczy. Kult, który kupuję regularnie na
CDkach a nie piracę, też ma często na płytach szajsowe kawałki.
> Przykład 3: Widnows nielegalny na prawie każdym komputerze.
Myślę że się mylisz. Coraz więcej komputerów idzie z OEMem, a jakoś 3 lata temu
zmieniono definicję OEM - generalnie jak sam sobie składasz kompa to możesz
kupić OEM ponieważ to Ty wtedy stajesz się "wytwórcą". Znalezienie tych warunków
na stronie MS jest możliwe, choć trochę czasu zajmuje.
Poza tym ofery upgrade z nielegala XP na legala za 300 PLN... od biedy każdy
użyttkownik fizyczny może sobie na to pozwolić. A firma... o ile firma nie jest
jakimś wałem, to wydanie 600 PLN na oryginalny OS nie jest to dużo - weźcie pod
uwagę że pracownik z minimalną pensją brutto 1200 PLN kosztuje pracodawcę
średnio 1500 PLN miesięcznie, w porównaniu z tymi kosztami, zakup legalnego
windowsa to pikuś (w końcu ten Windows wytrzyma kilka lat).
A apropos cen: rok temu Cywilizacje IV kupilem w Saturnie za 99PLN. Wersja full
wypas z dodatkami. W 2002 roku w Rumunii widziałem oryginał Cywilizacji III za
ponad 200 PLN po przeliczeniu. Jak myślicie, gdzie był większy poziom piractwa,
i w którym kraju sprzedano więcej oryginalnychy kopii?
--
Kupić mieszkanie czy nadal wynajmować? Teraz przynajmniej
możesz policzyć ile Cię każda z tych opcji
będzie kosztowała...