Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Metro   To może ja 2 grosze dorzucę...

To może ja 2 grosze dorzucę...

Autor: 1realista 25.10.09, 19:10
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Sprzedaż siadła. Zastanówmy się dlaczego? Przez piractwo? Nie sądzę.
W połowie lat 90-tych kupowałem jakieś płyty obecnie od ładnych kilku lat już nie. Dlaczego? Człowiek współczesny ( czy ja ) ma do wyboru w rózny sposób spędzać wolny czas i zaspokajać potrzeby kulturalne w różny sposób. Są to internet- nie chodzi tu o ściąganie ale o przeglądanie róznych stron darmowych i legalnych z możliwoscią aktywnego uczestniczenia w tym czego dotykam; jest to telewizja - mogę sobie coś tam poogladać na kanałach filmowych lub posłuchać muzyki lub pooglądac kanały kulturalno-edukacyjne; jest to słuchanie muzyki - obcenie w wielorakich formach(komórka, radio, przenośne odtwarzacze); poczytać książkę począwszy od wersji tradycyjnej po nowoczesne elektroniczne; odwiedzać teatry, kina, muzea, galerie czy filharmonie; oraz realizowac rózne pasje będące na pograniczu rozrywki hobby kultury i sztuki jak np fotografowanie czy kolekcjonowanie czegoś tam. Muzyka dawniej była podstawowym medium kulturalnym dostepnym dla każdego, możliwym również do odtwarzania czy tworzenia przez wielu oraz przyjacielem w milszym pracowaniu. Obecnie to biznes lub nadal stara forma która jest dostępna na youtubie dzięki amatroskim produkcjom. Biznesowa formuła wygląda w sposób dosyć skomplikowany bo musimy zapewnić zarobek artystom, wszystkim osobom uczesniczącym w wyprodukowaniu tej muzyki oraz jej promowaniu a także zapewnić przyzwoity zysk firmom fonograficznym (jakby nie patrzeć idea kapitalizmu). Po drugiej strony biznesowej formuły stoję Ja czyli Odbiorca który skonsumuje tę muzykę oraz za nią zapłaci. Abym skonsumował muszę mieć na nią ochotę lecz jak ją wydobyć? Mój potencjał przyswojenia muzyki szacuję na 1000 płyt w skali życia. No i trzeba mi te 1000 płyt sprzedać pamiętając że będą w niej często płyty starsze niż ja czyli powiedzmy: jest mniej miejsca na nowsze utwory( zakładając że mam przeciętny gust). Ile mógłbym wydać na te płyty? Patrząc na moje wydatki kulturalne w ciągu ostatnich 5 lat wydaję średnio 300 zł rocznie na książki ( połowa to nowe). Ceną akceptowalną jest 25 zł na książkę dającą jakieś 6 godzin rozrywki czyli daje to jakieś 4-5 zł za godzinę . Inne potrzeby zaspokajam dzięki radiu, tv czy internetowi.Zauważam że nie ściągam muzyki czy filmów z netu a jedynie sporadycznie rzucę okiem na youtube( kilka razy w roku często by pokazać młodszym ze istnieje również muzyka w przeciwieństwie do chłamu serwowanego nam przez wytwórnie muzyczne czy podupadłe muzycznie radia). Wynika zatem że akceptowalną kwotą jest jakieś 5 zł za płytę CD bo inaczej sprzedawana muzyka przegra. No i przegrywa z filmami, seansami teatralnymi czy kilkudziesięciominutową audycją w radiu czy na kanale muzycznym.Kiedyś miałą szanse teraz przegrała sromotnie. Kiedyś czyli w połowie lat 90-tych ksiązek miałem za dużo w szkole do tv nie było dostępu na studiach, internet powszechny nie istniał, jedyną przenośną muzyką były walkmeny a radio było ciekawe muzycznie. Mogłem sobie kupić tanie kasety lub droższe płyty lub taniochę piracką. Kasety i płyty kupowałem razem z kolegami - szliśmy po kilkunastu do sklepu muzycznego i jak każdy brak po kilka sztuk to razem mieliśmy ładny upust co było konkurencyjne dla piractwa. Piraty jeśli kupowałem (choć i tego nie było za wiele)to w późniejszym okresie bo nie będę wydawał 50-70 zł za fajne płyty . Może to da odpowiedź dlaczego (posługując sie konkretnymi danymi za wiki i netem) taka Bartosiewicz sprzedała Sen w 300 tys a mieliśmy jeszcze EMu czy ELF Variusów z nakładami legalnymi po 500 tys. Do tego dodajmy wielu innych czy prawdziwy szał na disco-polo.Miliony sprzedazy legalnej i drugie tyle nielegalnej. Każdy kupował muzykę bo go było na nią stać a i muzyka była powszechnym dobrem kulturalnym.I co dalej... Najpierw się okazało że wyprodukowanie płyty kosztuje mniej niż kasety więc zaczęto wycofywac te drugie. Utrzymywano również argumentację że kupuj legalne bo dajesz zarabiać artystom ale w odpowiedzi dlaczego tańsze w produkcji cd-ki są drogie padał argument że nie możemy opuścić cen bo Niemcy nie kupią u siebie tylko będą kupowac u nas.I dupa z obniżki. Wtedy poczułem sie robiony w balona bo legalne płyty nie były zbyt trwałe (rysy) a ceny szły do góry . Przestałem kupowac mimo iż piraty były po 15 zł. Ogłosiłem strajk i nie kupiłem od tamtej pory żadnej płyty i nie ściagam też muzyki z netu czy nawet darmowych próbek. Jak strajk to strajk. Okazało się też że płyty cd i nagrywarki mają podatek na twórców bo przecież każdy piraci, słuchanie radia w pracy jest nielegalne, za radio w aucie trzeba płacic kolejny abonament, a artysta z płyty miał jakieś ochłapy. Do tego oferta muzyczna w radiu padła na pysk a mtv zrobiło się nie do oglądania.Z czasem zaczęła sie pewna próba rozmowy z odbiorcą w akcji "polska muzyka- polskie ceny".Tyle że często zamiast 15-20 zł było to 30 zł. A i ceny z zachodu były powszechniej dostępne i nagle okazało się, że za te same płyty ten bogaty zachód często płacił taniej bo u nas jeszcze pośrednicy sobie doliczali. Pozycja koncernów fonograficznych była twarda i podsycana bzdetami z firm antyprackich wyliczających ile to tracą na piratach.A te kwoty śmiało można podzielić na 10 bo siłą nabywcza jest niewielka. Dzisiaj powoli zaczynam rozważać zakończenie strajku i co mam w ofercie? Tych kilka płyt piracki patrzyłem jak mogę wymienić na legalne ale są praktycznie niedostępne lub nadal strasznie drogie bo z zagranicy - polskie sklepy już ich nie oferują. Ponieważ mój potencjał nadal wynosi prawie 1000 płyt to tyle mógłbym kupić. Moja cena akceptowalna to 5 zł za płytę więc sobie patrzę na ofertę. Aha cena ta zawiera płytę cd z książeczką bo ksiązki nie kupuję bez okładki lub z opcją wydrukowania - tylko gotowy produkt.Zatem konkretnie: nowości polskie 25-35 zł zagraniczne 45 - 85 zł Michael Jackson 5 cd 95 zł Melua piecebypiece -68 zł, ale emu czy elf Variusów 1996 jest po 19 zł,Bartosiewicz Sen 1996 r.-28 zł, ale kolekcje Soyka 16 cd 182 zł, Shakin' Stevens 10 cd 135 zł. Tyle lat strajku i nadal nic. Ceny w/w kolekcji są powiedzmy do łyknięcia ( choć moim osobistym progiem jest 100 zł bo tak i już) ale pozostałe no bez jaj. Sklep ( hurtownia, wytwórca) trzyma płyte po kilkanascie lat i nadal ceny wysokie. Jakbym ja coś w pracy miał towar trzymać przez tyle lat to by mnie wywalili z hukiem. Przecież cena 5 zł to jest pół godziny pracy polaka pracującego za średnią krajową.Mamy XXI wiek i powszechny internet to może warto wprowadzić to jako medium dystybujcji za pół ceny ( czyli 2-3 zł za płytę).Wspomniane jest o edukacji najmłodszych. Dzieciarnia ma wycieczki do teatru, kina czy opery, ma również obowiązkowe lektury które są dostępne w szkolnej bibliotece. A co z edukacją muzyczną? Nie mówię o najnowszych przebojach ale Elvisa czy Beatelsów powinny znać.Coś co powinno być powszechnie dostępnym żródłem kulturalnym a jest niedostępne bo które dziecko robotnika pracującego w montowni i żony kasjerki z hipermarketu wyda 30 zł na pojedyńczą płytę tej klasyki. Już nie mówię o innych gatunkach muzyki. A taki Bernstein prowadził powszechnie dostępne lekcje muzyki by rozwinąć w dzieciarni potrzebę odbioru muzyki. Z przemysłu muzycznego zrobiono karykaturę w której mówi sie o pieniądzach i potencjalnych stratach a zapomniano o kulturze. Wrzuca się do powszechnego sezonowy chłam by wyzyskać jak najwięcej a klasyka jest niedostępna lub trudnodostępna. O na tej trudnodostępności też można zarobić bo mozna zaoferowac płytę Hirka z 1526 r w ekskluzywnym wydaniu bo mozna na tym zarobic mnóstwo kasy. Zresztą jestem ciekaw ilu spośród dobrze zarabiających ma czas i wytworzoną potrzebę by kupowac muzykę w cenach proponowanych przez wytwórców.Czy aby nie dobrze mieć płytę bo w ekskluzywnym tabloidzie opisali że jest modna. Nagle dojdziemy do wniosku że dobra muzyka będzie sprzedawalna niewielkiej grupie w ilości 1 płyty na miesiąc a reszta ma się zadowolić tym co nam oferują muzyczne formaty w mediach. A kultura? Gd
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.