Banda debili.
1. Pan Malenczuk jest jedynym muzykiem w Polsce o
iscie "amerykanskim" zyciorysie.
a. siedzial w wiezieniu kilka lat za odmowe sluzby wojskowej za
komuny.
b. latal po manifestacjach i rzucal kamieniami w ZOMO
c. dobre 3 do 4 lat zyl wylacznie z pieniedzy zarobionych na graniu
na ulicy, czesto gral przy d. glownym w Krakowie. Mozecie tylko
zalowac ze nie mieliscie okazji posluchac go w tym okresie.
Wypelnial glosem przestszen na kilkasetmetrow! Jego improwizacje
oparte na grypserze...ehhh
2. Zawsze byl wierny sobie. Jest 100% autentyczny czego nie mozna
powiedziec chyba aktualnie o nikim innym na polskiej scenie.
3. Kiedys zagraniczni znajomi kupili kilka jego plyt. Zaczarowala
ich barwa glosu, odlotowy aranz i ciekawy rytm fraz.
No ale do tego potrzebna jest odpowiednia wrazliwosc i wyrobienie
muzyczne.
Nie twierdze oczywiscie ze "MUSI" sie go lubic. Ale wypisywac takie
pierdloly jak poprzednicy to trzeba byc naprawde debilem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.