gra bez przemocy
Autor:
Gość: cymbergaj
IP: *.lukman.pl
21.11.09, 09:42
Klikam w Zielone Imperium, zasady podobne, ale nic nie więdnie i można
zaglądać do gry raz na tydzień.
Najważniejsza w obu grach jest chyba pozytywna rywalizacja. Travian czy
Menelgame opierają się na atakowaniu innych graczy, poziom agresji w czołowych
sojuszach i bandach jest okropny, ludzie wzajemnie się nakręcają i chcąc nie
chcąc wchodzą w rolę zaczepnych dresiarzy.
ZI to czysta strategia ekonomiczna: uczy pomagać członkom swojej gildii,
planować inwestycje, spekulować na giełdzie. Kurs sprzedaży warzyw i owoców
ciągle się zmienia i zależy od realnego popytu na serwerze. Można skupić się
na badaniach i nawożeniu, które podnoszą wydajność produkcji, można na
questach, co pozwala zdobyć dodatkowe ogrody, można na giełdzie lub
bezprowizyjnych umowach z innymi graczami (co wymaga nawiązania z nimi miłych
kontaktów), można wreszcie budować ogród palmowy (gra kończy się, kiedy
pierwsza gildia go zbuduje, a potrwa to kilka lat :D).
FV jest bardziej rozbudowana (zwierzęta, budynki, maszyny), ale chyba kuleje
fabularnie, skoro jedynym jej celem jest wchodzenie na kolejne poziomy. W
każdym razie fajnie, że wreszcie pojawiły się gry sieciowe bez mordobicia.
Komentarz o niespełnionych aspiracjach podmiejsko-grządkowych bardzo mnie
ubawił - mam gospodarstwo rolne :D