Źle siędzieje w służbie zdrowia? Pieniędzy brakuje? Wolne żarty!
To dlaczego rządzący w poprzedniej kadencji dla doraźnych celów
politycznych, przy znacznym zaangażowaniu służb powołanych
teoretycznie do walki z przestępczością; w akcji, która kosztowała
podatników miliony zł, zlikwidowali niemalże całkowicie doskonały
i (!!!) rentowny Oddział Kardiochirurgii i Transplantacji w
Szpitalu MSWiA w Warszawie, a jego ordynatora, niezwykle zdolnego i
cenionego (przez wszystkich za wyjątkiem prof. Religi) Doktora G.
który pracował po 20 godz. na dobę, a do pracy jeździł przez całe
lata tramwajem- zamknęli do aresztu!
Przy okazji - cały szpital MSWiA przed "aferą" i pod rzadami
ówczesnego dyrektora - Dr D., był jednym z nielicznych
niezadłużonych szpitali w Polsce. Mało tego - ten szpital był tak
dobrze zarządzany, że w czasach największego kryzysu w służbie
zdrowia z własnych środków wyremonował i rozbudował parenaście
tysięcy metrów powierzchni użytkowej na swoim terenie (co naocznie
można zobaczyć z przejeżdżając ul. Wołoską). Jaka nagroda ze strony
organó państwa spotkała Dyrektora D, jednocześnie niezwykle
zdolnego (czynnego w zawodzie) lekarza-transplantologa nerek? Ano,
pozazdroszczono mu i wygryziono przy użyciu CBA...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.