Jestem zdecydowanie przeciwko znęcaniu się nad zwierzętami. Znęcać się można
nad żywym zwierzęciem, czyli w czasie jego hodowli, a także przez sposób
zabijania. Pytanie. Kiedy można zabić zwierzę? W obronie własnej, na cele
gospodarcze. Jest dość dużo hipokryzji w traktowaniu tej kwestii. Obrońcy
kiciusiów jakoś nie protestują przeciwko truciu szczurów. Przecież to też
zwierzątko. Koty też są uciążliwe, gdy występują w nadmiarze. Zabija się
szczury i myszy przy pomocy trucizn nic sobie nie robiąc z ich cierpień.
Natomiast przyzwala się na niekontrolowane rozmnażanie się kotów, które
również roznoszą choroby oraz wyniszczają faunę. W obronie własnej zabijamy
szczury w niewybredny sposób, natomiast jesteśmy skazani na nadmiar kotów od
poczęcia, aż do naturalnej śmierci.
W artykule za znęcanie (?) uznane jest pozyskiwanie smalcu z psów, natomiast
to samo dopuszczalne jest dla świń.
Niestety nie podoba mi się to, ale taki jest obecny stan świata, że człowiek
decyduje o życiu i śmierci zwierząt. Trzeba chronić zwierzęta i zapobiegać ich
cierpieniu, ale gdy jest nadmiar kotów, to należy zmniejszyć ich populację.
Co niby miał zrobić "przykładnie skazany"? Czy mógł gdzieś zadzwonić, aby
jakiś miłośnik przyjechał odłowić niepożądanego kota? Najpierw trzeba powołać
sprawne służby, które będą rozwiązywały takie problemy, a dopiero wtedy karać.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.