Niech mi ktos uczony w pismie wyjasni skad wzielo sie naduzywanie
tego wyrazenia.
Z etymologicznego punktu widzenia prowincja to czesc administracyjna
danego panstwa. Znalezc prace 'na prowincji' - znalezc prace w np.
wojewodztwie. A jest w Polsce jakikolwiek obszar kraju, ktory nie
znajduje sie w jakims wojewodztwie?
Mozna podac okreslenie: prowinca jest daleko od stolicy. No, ale
ludzie kochani... Po pierwsze co to niby za stolice mamy - raptem 5%
populacji kraju. Do tego polozona gdzies na scianie wschodniej pod
granica, z elementem naplywowym ('ludu pracujacy stolicy'), ktory
nic soba nie reprezentuje.
Przyjmujac ten wyznacznik to podzial taki moze miec miejsce np. w
Grecji gdzie 50% ludnosci zyje w Atenach.
W innych krajach? Monachium, Manchester, Marsylia, Porto to wszak
prowincja jak cholera!
Prowincja to jednak stan umyslu... Zainteresowani niech pojda na
spacer na Orunie, Prage czy do Trokata Bermudzkiego.
A skoro juz o stanie umyslu mowimy to chyba najbardziej
prowinjonalny jest osobnik z luboscia mowiacy tak o innych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.