Nienawidze takich smsow i e-maili. Wole wyslac 10 listow z prawdziwymi
zyczeniami do ludzi na ktorych naprawde mi zalezy niz 100 gownianych do
niewiadomo kogo. W poprzednich latach mialam sluzbowa komorke z numerem bardzo
ogolnie dostepnym. W jednym dniu potrafilam dotac nawet 30 wiadomosci az mi sie
skrzynka zapychala. W tym roku na szczescie jestem na macierzynskim i telefon
sluzbowy oddalam a prywatny maja tylko najlepsiejsi znajomi i dzwonimy do siebie
z zyczeniami po prostu :)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.