Jak tak czytam niektóre wypowiedzi to mi się niedobrze robi. Nie wiem czemu niektórzy tutaj uważają, że ludzie pracujący w hipermarketach nie uczyli się i dlatego tam pracują. Ja pracuję w galerii handlowej i mam wyższe wykształcenie od nie jednego przychodzącego tam klienta. Zaczęłam pracować jako studentka i tak zostałam, bo nie mogę znaleźć pracy w swoim zawodzie. Praca w sklepie to nie mój wolny wybór. Nie można też mówić o wyborze praca albo bezrobocie. Mam wrażenie, że kilka osób tutaj lubi pracować na innych i utrzymywać bezrobotnych, bo proponują to pracownikom sklepów. Gdybym została lekarzem albo strażakiem, to ani słowa bym nie powiedziała przeciwko pracy w wigilię czy w święta, bo wiedziałabym, że od tego zależy czyjeś życie, zdrowie i spokojne święta. Przykro mi jednak, że klienci nie widzą w sprzedawcy, kasjerze czy doradcy klienta człowieka. Przed świętami da się to odczuć bardzo wyraźnie. Życzę wszystkim Wesołych Świąt.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.