Kobiety to i może czekają, ale na kartę praw rodzącej, ale na pewno nie na to g...., które pani Kopacz i metro nazywają wspaniałym pomysłem, rozporządzeniem, które będzie ratować życie tysięcy kobiet. Dlaczego moja praca mam być zależna od mojej macicy? To jest intymne badanie, które chcę zrobić kiedy chcę i u kogo chcę, a nie wtedy kiedy życzy sobie tego pani minister. Nie jestem feministką i daleko mi do ich poglądów, ale pomysł obowiązkowej cytologii i mammografii mnie oburza, niedobrze mi się robi, jak tylko o nim czytam. I bardzo chciałabym znać gdzie i kiedy przeprowadzano badania na temat poparcia kobiet dlatego "wspaniałego" pomysłu, szczególnie że ja jak i moje poprzedniczki tutaj nie znam żadnej kobiety, która uważałaby to za mądre rozporządzenie. Niech ktoś wreszcie wywali tę kobietę z rządu! Wstyd mi, że ona też jest kobietą, choć zaczynam mieć wątpliwości, co do jej płci.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.