wlasnie wysrywanie psów jest przez część ludzi mniej więcej tak
spostrzegane jak kiepowanie - że to nie śmiecenie. na szczęście się
to zmienia. oczywiście argument z zakazem posiadania psa jako
wolności do kiepowania w parku, to chyba objaw choroby psychicznej?
szkoda to nawet komentowac. i więcej jednak jest petów
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.