...bo w projekcie ustawy chodzi nie o zdławienie wolnej konkurencji na
atrakcyjnych liniach, lecz o zapewnienie komunikacji na
NIEATRAKCYJNYCH, których na wolnym rynku przewoźnicy nie chcą. I chodzi
o uporządkowanie całości ruchu tak, jak uporządkowane jest (międzynarodowo!)
używanie częstotliwości i pasm telekomunikacyjnych. O wspólne bilety też
chodzi, ale sam wspólny bilet to mało, to tylko polska namiastka tego, co
powinno być, a czego nie ma. Autor artykułu w imię prymitywnego
leseferyzmu zwalcza wszelki ład i chyba uważa nawet Stany
Zjednoczone za komunę, a szczęśliwy byłby dopiero na Marsie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.