Re: Artykuł stawia sprawę na głowie...
Autor:
Gość: nie boj sie myslec
IP: 94.254.163.*
25.01.10, 17:48
Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o... pieniądze i kolesiowskie
układy i układziki.
O pasażerach tam się ani słowem nikt nie zająknął! Najbardziej
ekologicznie będzie jak się wszyscy przesiądą do własnych samochodów,
bo "zbiorowym transportem" będą tylko pchły jeździć - dopóki z głodu
nie zdechną, bo pasażerów nie będzie. Już teraz kto tylko nie musi to
nie jeździ. Żeby dojechać do innego miasta sprawę załatwic to trzeba
zdrowia sobie tak napsuć, że się chce piechotą z warszawy do krakowa
zaiwaniać, byle tylko tych świrów z pkp ominąć. Jednego tygodnia nie
ma, żeby sobie nerwów nie naszarpać, bo "EKSPERYMENT" albo inne
"USPRAWNIENIE". A to informacje na dworcu zlikwidują, a to cos
ołówkiem na rozkładzie nabazgrolą, że nikt nie wie co, a to
zlikwidują pospieszne, co się i tak spóźniały i stały w polu... I jak
oni to robią że bilety coraz tańsze tylko ceny coraz wyższe???? Ano
coś zlikwidują, coś połączą, coś jedzie przez Idzikowo a cos stoi w
Koluszkach i żebyś się bracie w majtki posikał to nie zgadniesz czy w
dni parzyste czy nieparzyste taka "planowana" zmiana rozkładu Ci się
zdarzy, albo może inna modernizacja cię dopadnie, i ile będziesz
musiał za te "udogodnienie" zapłacić.
Nie umieją sobie radzić z konkurencją więc postanowili ją zlikwidować
- lobbisci je*dni. A potem będa pobierać emeryturki, dodatki stażowe,
funkcyjne korzystając ze swiętego spokoju, bo im żaden "pasożyt" o
pardon, "pasażer" nie będzie głowy zawracał. A NIEATRAKCYJNE trasy to
są takie, którymi nikt nie jeździ bo nie ma po co, ale puste składy
przydylają, bo na przykład jakiś kolega musi do roboty dojechać.
To jest twój "leseferyzm i "dobro wspólne".
Proponuję ich wszystkich na "wspólnym bilecie" wysłac na Marsa i
ciebie Legion w promocji razem z nimi.
O to chodzi jakbyś nie wiedział.