Wędzoną kiełbasę - robi się dymem z proszku, Wędliny nasącza sodą. Kurczaki
tuczy hormonami. Parówki to mielone macice, a pasztet lepiej nie mówić. Mięso
świń z farm wielkoprzemysłowych z antybiotykami. W dodatki żadne pokolenie przed
nami nie jadło tyle mięsa. Moi dziadkowie jedli mięso raz w tygodniu - żyli
ponad 90 lat, a my teraz 3 w tygodniu i to mięso bardzo złej jakości. Nie
dziwne że chorujemy na nowotwory, stajemy się coraz bardziej tłuści. Będziemy
jak Amerykanie. Tam jest najwyższe spożycie mięsa i jak oni wyglądają. Najwyższa
zapadalność na nowotwory, tyle że medycyna wysoko stoi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.