> Ale co wspólnego ma mieszkanie w ogrzewanym domu z niezjadaniem zwierząt? :]
A wiele. Ponieważ w naturalnym środowisku człowieka, czyli w lesie nie byłbyś w
stanie przeżyć na samych roślinach. Policz ile musiałbyś zjeść tego, by wyrównać
starty energetyczne. To nie jest dieta 1500 kalorii. Tylko co namniej 3500. I
teraz policz ile warzyw musiałbyś zjeść. A co gorsza najpierw je ZNALEŹĆ!
Twoje fanaberie żywieniowe są wynikiem rozwoju cywilizacji. W jaskini
ogrzewanej ogniskiem na roślinach byś nie przeżył. Nie wspominam, że w zimie
miałbyś spory problem bez futra, czyli skóry ze zwierzaka jakbyś nie wiedział.
Ja
> mam marchewkę z ogródka po opłukaniu prosto na talerz, ty masz polędwice, która
> wcześniej wymagała szlachtowania, potem patroszenia, wykrojenia z ćwierć tuszy,
> moczenia w solance, przyprawienia, peklowania, owijania w celofan, sznurowania
> przędza i jeszcze wędzenia.
>
> I weź nie bajdurzyj o zabijaniu sobie świni... :]
Ale mam też tatara którego jem na surowo. Poza tym ludzie pierwotni mięso od
zawsze obrabiali termicznie. Z jednej prostej przyczyny: Aby dało się je dłużej
przechować.
--
www.kravmaga-wschod.org.pl
"Na świecie jest bardzo dużo różnej broni i bardzo mało tolerancji i to jest
powód dla którego cała ta broń jest potrzebna"
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.