Jestem od 12 lat wegetarianką, a soję jadłam moze dwa - trzy razy w
zyciu. Trzeba bardzo mało wiedziec o tej kuchni, aby sądzic , z e
opiera sie na soi i to jeszcze poprzetwarzanej w koszmarny sposób na
jakies pseudo buły i kotlety.
Jedyne do czego soja jako tako sie nadaje to tofu, a tofu nadaje
się głownie do orientalnych, jednogarnkowych potraw z curry. No moze
e jeszcze tofu marynowane i to wszystko.
Doprawdy, trzeba by być idiota, zeby w Polsce przy takiej ilsoci
strączkowych jesc soję ...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.