no sorrki. Mam 35 lat i na badania się nie załapuję bo jestem za
młoda. Cytologia jedna na dwa lata a mamografia dopiero jak rak
będzie kwitnął (gdy będę miała lat 50)?
a potem nawet jeśli coś w tej cytologi robionej tak "często" znajdą
to już jest stan agonalny. Bo już sie choroba rozwinęła. a na
leczenie trzeba jeszcze poczekać bo "kolejka".
Więc może spokojnie pozwolicie kobietom umrzeć?!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.