Mówisz, że zlał Gołotę dla kasy? A czy ktoś siłą wepchnął Gołotę na ring? Czy ten zębami i pazurami zapierał się w drzwiach do hali i za nic nie chciał wyjść? Czy nie pomaszerował po walce do kasy i nie zainkasował dokładnie takiego samego czeku jak Adamek? Dokładnie to samo, co napisałeś o Adamku, dałoby się napisać również o Gołocie. W czym to Adamek nie był fair w stosunku do Gołoty? Kontrakt na walkę podpisali obaj. Czy może Adamek powinien dać się obić w imię dawnej wielkości Andrew? Obaj są zawodowymi bokserami, dla obu ring to miejsce pracy, obaj zgodzili się na tę walkę, czy to więc takie dziwne, że Adamek wyszedł na ring i zrobił najlepiej jak potrafił to, co do niego należało? Czy gdyby było odwrotnie, to powiedziałbyś o Gołocie to samo? że Adamek mógł być jego kolegą do czasu, aż Andrew zwietrzył, że może zarobić trochę kasy obijając mu łeb? Czy może przemawia przez Ciebie zwykła zawiść, że Adamek osiągnął to co osiągnął, a ma szansę na jeszcze więcej?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.