Właśnie,święte słowa.Dlaczego tak skrzętnie ukrywa się to,że w Chicago
Adamek obrabiał Gołotę aż zaczęli go nazywać,, papla,,.I ja mam taką
wesz szanować,faceta który idzie po ''dutki,, po trupach tych,którzy mu
pomagali????Nie żeby Gołota był święty i idealny,ale nie rozumiem
robienia świętego z mentalnej mendy.A Kulej to taki sam typ jak
Adamek,opowiadał mi o nim jeden z naszych starych bokserskich
mistrzów.Nie lubili go koledzy jak psa,bo nigdy się nie narażał
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.