Po części się zgadzam z Mimi. Nigella wygląda spoko (źli ludzie mówią że od pasa
w górę) ale gotuje bez sensu i obleśnie oblizuje paluchy.
Co do wymienionych przez mimi panów to Oliwiera nie znoszę za jego pseudowłoskie
dziadostwa a Martin to zarozumiały bufon. Antek Bourdain rozpaczliwie stara się
na siłę być kontrowersyjny - niestety nie znam jego innych osiągnięć poza tym że
potrafi zjeść baranie jaja, odbyt gużca afrykańskiego i ma wyraźny problem
alkoholowy jako substytut dawnego heroinizmu.
Za to fajna pani nazywa się Julie Andrieu - nic przekombinowanego a i popatrzeć
miło. Pzdr
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.