Tak... zwłaszcza w pubach, po wyjściu z których ubranie nadaje się do prania, bo
wali wędzoną makrelą.
Jak to jest, że w brytyjskich barach ludzie mają na tyle kultury, że wychodzą na
dymka przed drzwi? Mimo, że mają działającą klimatyzację. Powiecie 'zakaz'?
Nalepka na drzwiach, że tu się nie pali? Kary?
To może są potrzebne takie implanty wyczucia i szacunku dla innych, skoro takie
odczucia i reakcje już wymarły w tym świecie?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.