bzdety na maxa, jeden pisze ze kupił 15lat temu rower i nic się nie psuje i
jest git, kwestia potrzeb, świadomości i pieniędzy. Mały przykład :
-rower za 1500zł jest jak najbardziej ok, dla osoby która jeździ rekreacyjnie
tylko w sezonie, jak jest pogoda, czyli 4-5mc w roku wycieczki po 30-40km po
lesie bez szaleństw i ścigania
-dla ambitnego amatora to już budżet bliżej 3-4kzł, bo taki już rozróżnia
jakość działania foxa i suntura, x.0 od alivio, ma jakieś preferencje, wie że
kilogram roweru na maratonie oznacza ileś minut różnicy,a lepszy sprzęt działa
precyzyjniej i jest trwalszy (zazwyczaj)
-amatora z kasa ogranicza tylko fantazja : karbon,tytan, rowery po 8kg i takie
tam cuda
Dalej nie rozumiem dlaczego jak ktoś powie że wydał 5tys na rower to wzbudza
to wielkie zdziwienie, ale jak kupi spodnie za 500zł, czy samochód do stania w
korkach za x tys to już nie, maluch też samochód, tak samo jak rower z marketu
to też rower
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.