Proponuje wrócić do prawa stosowanego w PRL.Milicjant spuszczał powietrze z koła i sprawa załatwiona.Jak delikwent był w stanie rower prowadzić ,to maszerował a jak nie, to do żłobka i rachunek za transport i luksusowy hotel.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.