to jawny przymus. Rozumiem, że wycieczkę prowadzi wynajęty przewodnik, który nie ma licencji i tu trzeba stanowczo działać, ale jeśli robi to nauczyciel to przymuszanie do wynajęcia przewodnika jest śmieszne. Może założymy bramki w rynku i wpuszczać będziemy tylko z przewodnikiem jak w muzeum? Brawa za zdrowy rozsądek w Warszawie, jak widać przepisy nie zabraniają myślenia.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.