Ha ha ha, ale wyssany z dupy artykuł. Gołym okiem widać, że jeden fajny kolega w apaszce robi przysługę swoim fajnym kolegom po markietingu, również w apaszkach i kapelusikach, i piszę artykulik. Potem, spotykają się w pawilonach, dokonują autogwałtu na swoich oczach w zachwycie nad swoją kreatywnością. Czy artykuł sponsorowany czy nie, to sprawa gazeta, ja bym wziął kasę za taki artykuł.
A najlepszy sposób na podryw - to 3s.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.