"Moje dzieko nie ma czasu na nic po szkole. Cały czas jest tylko nauka, pisanie i czytanie z którymi całkowiie sobie nie radzi. Poświęcamy jej całe popoludnia i nie ma efektów"
" Skończyło się tym, że do 20- tej odrabialiśmy lekcje, a potem ja z mężem wykonywałam zadania z plastyki"
"Mój syn codziennie przed szkołą mówi, że boli go brzuch, płacze straszliwie żebym nie zaprowadzała go do świetlicy, a jest dopiero od tygodnia w szkole..."
to są relacje z różnych rodziców 6latków ze strony [url=http://
www.ratujmaluchy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=214&Itemid=156]Ratujmaluchy.pl.[/url] Cytaty o warunkach w szkołach to jakiś dramat- poczytajcie sami. A to wszystko po to by pani Hall krócej czekała na wnuki...I chyba by było komu szybciej pracować na jej wypasioną emeryturę