Komentarze do artykułu

Marki, którymi nas zaskoczy Biedronka

Uznane firmy produkują dla Biedronki tańsze linie produktów

Marki, którymi nas zaskoczy Biedronka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • w Tesco, Carrefour itd jest tak samo, ktos musi to produkować, problem w tym ze dzis jest to znana marka i produkt dobrej jakosci a jutro tandetna firma krzak i tani bubel w promocji
    • Gość: uważny czytelnik IP: *.denko.com.pl 26.03.12, 15:12
      Część czekolad MAGNETIC zawiera napis - jakość potwierdzona przez WAWEL, bo on jest ich producentem. Pozostałe są produkowane przez kogoś innego - sam autor artykułu pisze na końcu, że czekolada MAGNETIC produkowana jest przez firmę BAŁTYK.
    • Gość: MięsnyJeż IP: *.internetia.net.pl 26.03.12, 16:44
    • Gość: Maciek IP: *.4web.pl 26.03.12, 19:52
      znam smak musztard develey,niech biedrona nie wciska kitu że to ten sam smak,
    • Gość: wiśnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.12, 08:01
      To, że JAKAŚ firma wyprodukowała dany produkt, wcale nie oznacza, że jest on wysokiej jakości. To tylko użyczenie mocy przerobowych.
    • Gość: Anna IP: *.net81.citysat.com.pl 27.03.12, 11:51
      oglądałam program "wiem co jem" tam potwierdzają, że pod tańszą marką sklepu znajdziemy praktycznie identyczny produkt oryginalny. Po prostu w fabryce wszystko jest wyrabiane w tym samym "kotle" a później kilka partii oznaczane jest "tesco" ,"wyprodukowano dla" itd... nie koniecznie są to ostatnie zlewki. wystarczy poczytać etykiety. skład identyczny a cena o wiele niższa.
      • Gość: Zniesmaczony IP: *.ip.netia.com.pl 27.03.12, 12:48
        > oglądałam program "wiem co jem" tam potwierdzają, że pod tańszą marką sklepu zn
        > ajdziemy praktycznie identyczny produkt oryginalny.

        Jej no jak czytam takie coś to śmiech mnie ogarnia. A idź że to do sklepów różnych i kup ten sam produkt i sama porównaj szczególnie polecam paszteciki Profi z dodatkiem pomidorów. Przecież nawet jak kręcą taki program to sklep wie że się pojawią i specjalnie wyłoży na półki lepszą jakość. Poza tym co oznacza termin "praktycznie identyczny produkt orginalny" ? Więc albo jest oryginalny albo nie. A "prawie robi wielką różnicę"!!!
        • Gość: l IP: 95.108.72.* 28.03.12, 20:39
          Uwielbiam Polakow teorie spiskowe... "Przecież nawet jak kręcą taki program to sklep wie że się pojawią i specjalnie wyłoży na półki lepszą jakość". Jakim trzeba byc naiwnym zeby cos takiego wymyslec?
          • Gość: taka prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.12, 21:38
            A jakim naiwnym trzeba być aby uwierzyć że producenci robią taki sam produkt dla Biedronki jak dla siebie.
            • Nie trzeba być naiwnym. Wystarczy czasem porozmawiać z pracownikami odpowiednich firm. Z tymi produktami pod marką supermarketową bywa różnie; niektóre mają specjalny skład dla sieci, a inne skład taki sam, jak produkty markowe.

              Rzecz w tym, że koszt surowca i wytworzenia produktu to tylko ułamek jego finalnej ceny; do tego dochodzą jeszcze dość wysokie koszty marketingu i dystrybucji, wpływające na cenę na półce. Bardzo wielu firmom nie opłaca się przestawiać linii pod produkt dla jakiejś Biedronki, po prostu sprzedają wyrób do sieci pod jej marką taniej, bo nie muszą doliczać tej dystrybucji i marketingu do ceny, i na swoje też wychodzą.

              Inna sprawa, że to bardzo ryzykowna gra, i potrzebne jest zachowanie proporcji, bo koszty marketingu i dystrybucji własnego, firmowego produktu też trzeba ponosić. Jeśli się tego zaniecha, i produkt zniknie ze świadomości konsumentów, to producent zaczyna być wyłącznie zależny od sieci supermarketów, w konsekwencji najpierw musi jeszcze bardziej schodzić z ceny, żeby cokolwiek sprzedać, a w ostateczności może pójść z torbami.
              • Gość: Biba IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.12, 23:07
                Ej, wy chyba nie czujecie, o co chodzi.
                Biedronka jest drugą -powtarzam, DRUGĄ - co do wielkości firma w Polsce. Więc tu nie chodzi to, ze jakims producentom nie opłaca sie czegoś robic dla "jakiejś" Biedronki. Każdemu producentowi w Polsce zależy na tym, by dostarczać do Biedronki, ktora jest znana tez z twardych negocjacji, bo wymaga bardzo niskich cen zakupu, przy jednoczesnym zachowaniu jakości na poziomie lidera rynkowego w danym segmencie. Wiem, o czym mówię, bo tam pracowałem. A tym, którzy maja wątpliwości, polecam bardzo prosty zabieg - lekturę etykiet.
        • Gość: mada IP: *.echostar.pl 28.03.12, 22:24
          Chłopie, jesteś z PiSu czy jak? Wszędzie węszysz spiski i myślisz, że chcą Cię oszukać? Pracuję u producenta i wiem jaka jest prawda - w Stonce są te same produkty lub przygotowane specjalnie dla nich, ale z pewnością nie są gorszej jakości.
    • Gość: mięsnyjeżozwierz IP: *.elkman.pl 27.03.12, 12:08
      nic bym nie miał do biedronki,gdyby nie ten vivat,juz wolę przeczytac skład borygo niż jego
    • Gość: Zniesmaczony IP: *.ip.netia.com.pl 27.03.12, 12:41
      Prawda to niestety. Sam otworzyłem obok siebie 2 opakowania pastecików z pomidorami firmy Profi. Jeden kupiony w sklepie: kolor aż pomarańczowy widać było że sa z dodatkiem "pomidorów". Drugi w markecie: tu niestety kolor ledwie zabaerwiony albo nawet i brak zabarwienia. Oczywiście różnica nie tylko w jakości produktu ale i w cenie. Tylko czy to sieci handlowe powinny dyktować nam co mamy jeść? jak się odżywiać?
      • Gość portalu: Zniesmaczony napisał(a):

        > Prawda to niestety. Sam otworzyłem obok siebie 2 opakowania pastecików z pomido
        > rami firmy Profi. Jeden kupiony w sklepie: kolor aż pomarańczowy widać było że
        > sa z dodatkiem "pomidorów". Drugi w markecie: tu niestety kolor ledwie zabaer
        > wiony albo nawet i brak zabarwienia. Oczywiście różnica nie tylko w jakości pro
        > duktu ale i w cenie. Tylko czy to sieci handlowe powinny dyktować nam co mamy j


        A popatrzyles malkontencie na date zdatnosci do spozycia na obu opakowaniach?
        Albo moze siegnales przez pomylke po pozywienie dla psow i dla gormetow?
        Pozdro!
        Polska Kargulem silna!
        • Gość: MM IP: *.net.stream.pl 28.03.12, 19:31
          Wystarczy czytać skład na etykietach. W biedronce można kupić zarówno keczup z 10 % pomidorów marki "biedronka" jak również inny keczup marki "biedronka", który ma większy odsetek pomidorów niż keczup "markowy".
          Jeden z pysznych serków waniliowych biedronki to sam twarożek, śmietana i kilka innych naturalnych dodatków, na próżno takiego szukać wśród produktów Danone, a smak i konsystencja duużo lepsza niż Danio. Tak samo kaszka Delicate - lepsza i tańsza niż markowe campiny czy Maćkowy - skład: śmietana, kasza, mleko.
          Oczywiście są też serki "biedronki" składające się niemal z samej żelatyny i sztucznych dodatków, ale kto czyta nie błądzi.
          W Lidlu natomiast można znaleźć oryginalne holenderskie sery, pyszne niemieckie słodycze (których nie ma w "delikatesach" a jak są, to dużo droższe czy piwo za 2,20, które z uwagi na skład wg niemieckiej receptury czystości (słód jęczmienny, woda, chmiel) chętniej wybiorę do grila niż polski koncerniak, który w rubryce skład ma napisane: zawiera słód jęczmienny... Niektóre parówki z lidla czy biedronki zawierają więcej mięsa niż wiele produktów Morlin. Są i takie, co mają 30% mięsa.
          • Gość: PESTKA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.12, 20:25
            >piwo z
            > a 2,20, które z uwagi na skład wg niemieckiej receptury czystości (słód jęczmie
            > nny, woda, chmiel) chętniej wybiorę do grila niż polski koncerniak, który w rub
            > ryce skład ma napisane: zawiera słód jęczmienny...

            wynika to z przepisów - polskie browary nie muszą podawać całkowitego składu piwa - natomiast muszą podać to na co potencjalny konsument może być uczulony czyli w tym przypadku słód jęczmienny.
            • Akurat w Niemczech tzw. bawarski "Reinheitsgebot" jest obecnie jedynie zaleceniem, a nie bezwzglednym wymogiem. Gdzieś czytałem, że przepisy unijne to wymusiły. Tyle, że niemiecki browar, który usiłowałby sprzedawać piwo nie stosujące się do "prawa czystości" poszedłby z torbami z braku klientów w try miga.

              A lidlowe niemieckie piwo o którym piszecie to Perlenbacher. Browar Zwickau, czyli była NRD, miasto Trabanta ;-) Ale zgadzam się, że jest lepszy od "prawdopodobnie najlepszego piwa na świecie", i innych koncernowych końskich sików nafaszerowanych "antyoksydantem E 300 - kwasem askorbinowym", czyli po prostu witaminą C, od której następnego dnia łeb pęka.
              • Gość: mo IP: 95.108.67.* 29.03.12, 02:08
                akurat wit. C ma działanie anty-kacowe, więc głowa pęka od czegoś innego, może ilości? ;)
                • Z pozycji myslenia blondynki, to prawie wszyscy tryskajacy swo wiedzo yksperci w tym watku, majo racje!
                  Oby zycie zawsze bylo takie proste!
                  Pozdrowienia z Tel Avivu!
                  PS: A czemu czepiata sie tak tego sympatycznego robaczka w kropki? A Delikutasow za dupe wziasc, to nie laska?
          • Gość: zgadzamsię IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 09:35
            Dokłądnie tak, kupiłąm parówki w lidlu 83% mięsa, parówki morlin 71% mięsa !!
      • Gość: Le.O.N. IP: 167.1.176.* 29.03.12, 10:01
        > Tylko czy to sieci handlowe powinny dyktować nam co mamy jeść? jak się odżywiać?

        Ale chyba sieci handlowe Cie nie zmuszaja do jedzenia czegokolwiek? Jedz co chcesz. Sam wybieraj co jesz. Przymusu nie ma.
    • Gość: ANITA 04 IP: *.play-internet.pl 27.03.12, 14:05
      I wlasnie tak zarabiaja a naiwni kupuja a gdzie haczyk ? jest a i owszem a to sok ma wiecej wody a w jogurciku tez dojeja wode tak wlasnie wode leją
      • Gość: daveed IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.12, 15:29
        z tym, że jak kogoś nie stać na kupienie droższego - "lepszego" to nie kupi. autor sam zaznaczył, że na koszyku można zyskać ok. 6 zł, jeżeli kupi się biedronkowe zamienniki na licencji (że tak to nazwę). bardzo łatwo zatem sobie obliczyć jak dużo jest to pieniędzy w ciągu miesiąca. a mimo wszystko chyba lepiej kupić zamiennik produkowany przez znaną firmę, niż produkt marki tylko Bogu wiadomej.
    • Gość: madzia IP: *.251.54.77.rev.vodafone.pt 27.03.12, 16:09
      Biedronka jest juz kilka dobrych lat na rynku i dopiero teraz ktos sie zorientowal, ze wiekszosc produktow jest produkowana przez znane firmy - szok... No ale fakt jest taki, ze jakosc albo jest dokladnie ta sama albo minimalnie zmieniona (smak) co w originalnych opakowaniach. Wlaciecielem Biedronki jest portugalczyk Heronimo Martins, i zeby bylo zabawniej w odpowiedniku Biedronki czyli Pingo Doce mozna znalezc : jogurt FruVita, czasem bialy cukier (gdzie jest zaznaczone, ze to cukier z Polski), salatke warzywna (pickles czyli ogorki, marchew, papryka, cebula w zalewie octowej, w Polsce jakze popularne, w portugalii to wiekie WOW) kielbase slaska (silesia salsichia), a wino Porto zarowno w Polsce jak i w Portugalii jest dokladnie to samo (konkretnie w Porto, tu gdzie mieszkam od jakiegos czasu). Z tego co zauwazylam, portugalczycy bardzo czesto siegaja po jogurty FruVita - ale nie ma sie co dziwic, bo porownujac je do tych portugalskich, badz tez hiszpanskich - z cala pewnoscia wygrywaja zarowno jakosciowo jak i smakowo :) Jedyne czego brakuje to kapusty kiszonej i ogorkow kiszonych, grzybkow marynowanych, ryb typu makrela, ogolnie wedzonych produktow i oczywiscie nabialu (ser bialy smakuje masakrycznie, pewnie dlatego, ze wyprodukowany jest z mleka w proszku), nie ma tez mowy o serkach homegenizowanych i innych tego typu produktach :( Moze i jest duzy wybor owocow, ale ku mojemu zdziwieniu sa one duzo drozsze niz chociazby nawet w Polsce :(
      Zdanie na zakonczenie : gdyby tak wiekszosc ludzi, kiedy kolwiek przeczytala, co pisze na tyle opakowania (sklad, producent), z cala pewnoscia pomoglo by w wyborze i rozjasnilo umysly.
      • Twoim ..zdaniem na zakonczenie...trafilas Madziu w sedno.
        Bo czytajac - niestety czesto napisane maczkiem wymagajacym lupy - te informacje, mozna dowiedziec sie ciekawych rzeczy.
        Kiedys "naszlem" produkt ...norweski losos wedzony... gdzie na opakowaniu znalazlem informacje (troche zakodowana - ale do odgadniecia), ze jest to produkt z "PL" - czyli z Polski.
        Bylem na tyle dociekliwy, iz napisalem do producenta/dystrybutora (jestem z branzy, wiec mam czesciowo ulatwione zadanie).
        Odpowiedz byla, jak przypuszczalem: Ryby hodowane sa w Norwegii, przesylane w zamrozonym stanie do Polski, tam wedzone i konfekcjonowane - i wysylane do handlu.
        Czy ma to sens - to juz inna sprawa.
        Pozdro!
        Polska Kargulem silna!
        • Gość: mada IP: *.echostar.pl 28.03.12, 22:33
          Mało kto wie, że polski producent łososia wędzonego (nie wymieniam nazwy, aby nie robic reklamy) jest europejskim gigantem w branży ryb wędzonych. Produkuje na całą Europę dla największych i najbardziej znanych firm. Nie ma w tym nic dziwnego zatem, że będąc wielkim graczem sprowadza surowiec z Norwegii i produkuje na miejscu. Można to porównać do wydobycia miedzi - miejsce gdzie jest kopalnia zlokalizowana nie musi być jednocześnie miejscem produkcji wyrobów miedzianych.
        • Gość: Le.O.N. IP: 167.1.176.* 29.03.12, 10:06
          Co do lososia, to kiedys kupilem "Lososia z Wysp Kurylskich" a w skladzie stalo: "losos z hodowli norweskiej".
          :) No i co im zrobisz? Taki joke ?
          • Gość portalu: Le.O.N. napisał(a):

            > Co do lososia, to kiedys kupilem "Lososia z Wysp Kurylskich" a w skladzie stalo
            > : "losos z hodowli norweskiej".

            Mam nadzieje, ze losos nie byl z czasow, kiedy Kuryle i Norwegia byly jednym ladem?
            A moze byl to "staropolski, kurylski losos norweski" (w tomacie)?
            Pozdro!
            Polska Kargulem silna!
    • Gość: MM IP: *.toya.net.pl 28.03.12, 18:26
      Nie sądzę, aby odpadki z dyskontów miały dobrą jakość...
    • Gość: gosc IP: *.play-internet.pl 28.03.12, 20:00
      nie moze porownac ceny i jakosci produktu - jakosc jaka jest kazdy widzi
    • Gość: krzyniu IP: *.sncore-GE6-TAR-WE1.star.com.pl 28.03.12, 21:45
      Postawcie się w roli producenta.
      Ja producent po co mam sprzedawać Biedronie pasztecik za 1 zł skoro inni odbierają mi po 1.50.
      Przecież lepiej sprzedać dla mnie sprzedać drożej.
      Albo zrobić tak, aby klient myślał, że kupił to samo i w dodatku był szczęśliwy i zadowolony jakiego to niby interesu nie zrobił. A zamiast kubeczka z foli aluminiowej wsadzimy w chińską glinkę i tak się nikt nie skapnie.
      SMACZNEGO.
      • Gość: mada IP: *.echostar.pl 28.03.12, 22:42
        Niestety nie znasz się kompletnie na biznesie. Mylisz przychód (w tym wypadku cenę sprzedaży) z dochodem (czyli upraszczając zysk). Koszt produkcji wyrobu markowego jest dużo droższy (surowiec, produkcja, transport, marketing, przedstawiciele handlowi, opłaty dla sklepów, itd). niż koszt produkcji wyrobu dla dyskontu (surowiec, produkcja, transport). Sprzedając coś drożej nie znaczy, że zarabiasz więcej.
        Ponadto jeśli fabryka ma wolne moce produkcyjne to oczywiste jest, że trzeba je wykorzystać do maksimum.
      • Gość: fg IP: *.gdynia.mm.pl 28.03.12, 22:54
        Widać że nigdy nie miałeś nic wspólnego z zarządzaniem i produkcją. No chyba że w przydomowej ubojni psów na smalec. Trochę podstaw. Jeżeli masz zdolności produkcyjne na 100 000 sztuk dziennie, ale własny brand po 2 zł to dajesz radę sprzedać tylko w ilości 25 000, to co zrobisz z zakładem? Z kosztami stałymi? Udasz że nie masz? Więc tworzysz własny tani brand, a jak to nie pokrywa twoich zdolności (a nie pokrywa) - robisz dla takich firm jak Biedronka. A że masz duże zdolności, będziesz tańszy (efekt produkcji masowej) niż jakaś firma krzak ze stodoły zarządzana przez buraka, a do tego bardziej przewidywalny. I zarabiasz na małej marży ale dużym obrocie. Proste? Czy za skomplikowane?
    • Gość: piotr IP: 109.110.199.* 28.03.12, 21:48
      Droga gazeto co ta ma być, ukryta reklama. żenada
    • Niestety nie udało się nam uzyskać informacji dlaczego tylko niektóre produkty mają tę gwarancję. I czy oznacza, to, że pozostałe są gorszej jakości.

      Co za różnica kto produkuje ? Ważne jak i z czego. Czekolada z okienkiem jest tańsza w biedronce, ale ma chyba mniej masy kakaowej i mniej samych orzechów...Jest tańsza, ale czy przestrzega się takich samych norm jakościowych, czy dany produkt jest w 100% identyczny, z identycznych składników w takiej samej ilości ? Bardzo często nie, więc mamy taniej, ale za coś innego ;) Co nie znaczy, że zupełnie bezwartościowego.
      • Gość: viscid IP: *.sgh.waw.pl 29.03.12, 16:59
        "Czekolada z okienkiem jest tańsza w biedronce, ale ma chyba mniej masy kakaowej i mniej samych orzechów..."

        Chyba jednak nie - produkty Wawel z Biedronki mają dokładnie taką samą zawartość składników, jak oryginalne (vide Tiki Taki i Kasztanki).

        Odpowiadając na pytanie autora "artykułu" - nie wszystkie produkty "Magnetic" są produkowane przez Wawel, zaś Wawel chyba nie będzie gwarantował jakości za inną firmę, nieprawdaż?
    • Gość: WolF IP: 212.160.172.* 29.03.12, 07:48
      PROSTE: Ładnie je zapakować i wrzucić na promocję do BIEDRONKI :)
      Szczególnie mogę polecić CAŁE pomidory w puszce...
    • Gość: bix IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 07:50
      Kolejna "reklama" dla kiczu ????
      Biedronka NIE zaskoczy na plus. Ma to samo co inni, nic lepiej !!! Wciagu roku ceny podniesiono 35%.
      Biedronka pretenduje do kiszeni klienta bogatego, biednego sie pozbyla, bo nie chce byc z nim skojarzona. Weszly "swiezonki" i kazdy kto uczeszcza do Biedronki widzi na wlasne oczy co sie dzieje, kilka paczek z salata (to co bylo) kilka jablek na krzyz na stole zamiast jak poprzednio w koszach, mango Z CHLODNI w cenie szynki, kilka baklazanow i mokre jak zwykle banany. ROZMRAZANY chleb tostowy, mokry w srodku. Zadnego porzadnego nabialu, smietana nie jest smietana, ani czekolada czekolada, soki na wprost papieru toaletowego, nic dla alergikow, kompletne nieporozumienie z wedlinami - wszystko paczkowane nasaczone chemia (polecam lekture etykiet). Do tego personel sprzatajacy CIASNY sklep podczas zakupow, brak platnosci karta, . Zenada.
      • Gość: Krzysiek79 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.12, 20:31
        Jak mozna miec tak skrzywione postrzeganie świata i być takim ignorantem?! Banany są mokre, bo musza być mokre. Gdyby nie były zwilzone wodą, to by wyschły i byłyby bardzo niesmaczne. Nie wierzysz to kup banana odłuż na dłuższą chwilę na sucho i spróbuj takiego suchego (bo morkego nei lubisz) zjeść. Na pewno Ci nie posmakuje. Przecież te banany w sklepach muszą dość długo leżeć. Po tygodiu takiego leżenia "suchego" nie nadawałyby się do zjedzenia.

        Odnośnie kart kredytowych. Każdy sklep płaci dość wysokie prowizje bankom za "przyjemność" ignorata chcącego płacić kartą kredytową. Jak myslisz czy sklep dokłada do prowizji dla ignmorata płącącego kartą? Nie. Dolicza tę prowizję do ceny produktu kupowanego przez ignoranta. Gdyby Biedronka chciała być droga (a nie tania), to nabijałaby kabzę bankierom i pozwoliłaby klientom ignoratom płacić kartami.

        Te prowizje dla banków od płatności kartami są w Polsce tak skrajnie wysokie, że jakaś instytucja (nie pamiętam nazwy) wezwała do ich obniżenia. Poczytaj na necie o kosztach płatności kartami jak nie wierzysz.
        • Probujesz Krzysiu na nowo odkryc Ameryke – zycze, by sie Ci to udalo!
          Oczywiscie, ze sklepy czy sieci nie sa instytucjami charytatywnymi, I przenosza koszty prowizji za platnosc kartami kredytowymi na ceny produktow, ktore sprzefaja. Zreszta prowizja ta nie przekracza 3 % - za wyjatkiem pewnego express z kraju, ktory chcesz na nowo odkryc – ktory bierze wiecej.
          Z drugiej strony moznaby przejsc na platnosc produktami (handel wymienny) I oszczedzic w ten sposob prowizji kartowych. Mozna sprobowac!(ha,ha,ha!)
          Pozdrowienia z Tel Avivu!
    • Gość: mim IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 08:49
      Brawo dla autora/ki - pierwszy artykuł i już błąd. Najtańsza woda w biedronie kosztuje faktycznie mniej niż 1zł za 1,5l, ale to nie jest polaris, tylko jakaś inna marka. Polaris kosztuje powyżej złotówki na pewno. Nie chodzi o to, że to jest jakoś szczególnie ważne, ale od razu mam inne podejście do rzetelności całego artykułu.
    • żałosne sa te reklamy udające prasowe artykuły. Właściwie to to się nadaje do rady etyki mediów bo te artykuły w gazetach lawinowo to jawna reklama bez informacji iż nią jest. a o kontroli jakości w molochach typu Biedronka to świadczy ostatnia afera z solą i jajecznym suszem. Równie dobrze sklepikarz mógłby napisać na drzwiach - świeże nie pryskane - kto mu udowodni że towar bierze od rolnika który sypie nawozu garściami i pryska to pestycydami?
      Tak działa ten biznes i nie należy poważnie brać tych idiotycznych reklam dla lemingów w których pani o aparycji prowincjonalnej nauczycielki zachwala puzysty serek z biedronki. Puszysty to on jest... tylko wolalbym nie wiedzieć co nadaje mu tej puszystosci.
    • Gość: jozek IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 09:49
      Polaris kosztuje 1,19 za 1,5 litra.
    • Gość: gość IP: *.net.stream.pl 29.03.12, 12:45
      w B.. można kupić b dobre ananasy-duże, 3,95 za kg, które po okresie dojrzewania w domu są przepyszne
    • Gość: Czesiu IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 14:40
      A cola oryginal... to jest czad. Smakuje lepiej niż coca-cola w tych śmiesznych butelkach 1,75. Mieszając to z biedronkową whisky prawie nie czuć różnicy... Można się dobrze i smacznie nawalić za pół ceny :)))
    • Gość: ech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 14:47
      Żałośni są ludzie, którzy nie wiedzą jak jest produkowane, ale że taniej to na pewno gorzej. Nic tylko ich strata. Pracowałem w jednej z największych fabryk słodyczy w Polsce i gwarantuję, że towar który szedł dla Biedronki czy Carrefoura NICZYM się nie różnił od firmowego - po prostu ostatni bieg taśmy zawierał inne opakowanie - mniej błyszczące, cieńsze itd. no ale jeżeli komuś sprawia to różnice, pomimo że i tak ląduje w kosztu, to już jego wybór. Na koniec dodam, że pieluchy w Biedronce Dada robi ten sam zakład co Pampersy - początkowo znacznie odbiegały one od siebie bo faktycznie stosowano różne materiały. Teraz różnią się tylko drobnostkami - np. gilotyna do kształtu listków jest ustawiona na krótszą długość niż w oryginale.
      • Gość: ów IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 20:15
        Tyle że Dada (kilka prób) odparzały półrocznemu dziecku tyłek lub przemakały. Pampersy (zresztą i tak się przeniesieliśmy na lepszy produkt firmy na H.) - nie.
        Słaby wpis.
    • Gość: pracowniczka IP: *.wignet.pl 30.03.12, 02:23
      A LUBELLA?? Produkują dla Biedronki ciemny makaron (świderki) nazwany: "Ziarna Natury", a pod swoją marką sprzedają ten sam o nazwie: "Pełne Ziarno" :-)
      Wiem, bo tam pracowałam i nie jest to żaden odpad z produkcji :-) Mało tego produkcja idzie pełną parą po dziś dzień :-)

      Poza tym jest jeszcze BAKOMA - na niektórych jogurtach z Biedronki jest to wyraźnie napisane :-)

      P.S. A więc, jak już piszecie artykuł o znanych markach w Biedronce, to róbcie to dokładnie, Drodzy Dziennikarze :-)

      Pozdrawiam :-)
      • Kto z kochanych malkontentow wyliczy "przeleciane" w miedzyczasie produkty. Bo potem moznaby liste poslac do Biedronki, z prosba o zweryfikowanie z lista pelnego asortymentu tej sieci.
        Lista bylaby pomocna do dalszych wytryskow yntelektualnych o jakosci, ilosci orzechow, slodkosci/kwasnosci, wielkosci opakowania czy cenie nieobsmarowanych jeszcze artykulow!
        Pozdro!
        PS: Dziwi mnie troche tak doglebna znajomosc produktow ze sklepow owadzika w kropki przez malkontentow omijajacych ze wstretem jego - owadzika - sklepy. A moze to pisza testerzy z PIH'u czy IPN'u?

        Polska Kargulem silna!
        • Gość: ów IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.12, 20:18
          A może to ludzie, którzy zanim się wypowiedzieli, sprawdzili?

          (kanapkowe pasty rybne - uwielbiam - identyczne z "oryginałem". Mleko czy śmietana - jest do dostania tylko od firmy na P. przyłapanej na fałszowaniu serków wiejskich, więc odpada, wędliny drogie, ziemniaki różnie, banany zazwyczaj zielone (ale to te, które powinny być żółte))
    • Gość: jot IP: *.czarne.net 31.03.12, 15:13
      jedzcie te swinstwa z zachodu szybciej poumieracie a po emerytury do portugalii jak się bogaci portugasa to może i na szpitalik i parę procent emeryturki da - polskie lemingi no i Atlantyk tuż ,tuż
    • Gość: obiektywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.12, 16:30
      jeść ten badziew z biedy i łudzić się, że jest to pełnowartościowy produkt.
      • Gość portalu: obiektywny napisał(a):

        > jeść ten badziew z biedy i łudzić się, że jest to pełnowartościowy produkt.

        A tobie to moze i przynosza do celi zurek z Sheratona - a ty sie ludzisz, ze on z pelnowartosciowych surowcow.
        Gormet z Sosnowca!
        Pozdro!
        Polska Kargulem silna!
    • Gość: wow IP: *.toya.net.pl 01.04.12, 20:10
      Odkryliście Amerykę!
    • Gość: Lukassuss IP: 194.181.100.* 02.04.12, 13:01
      Malkontenci niech odpowiedzą sobie jak to jest
      - w krajach uznawanych za znacznie bogatsze i z o wiele wyższym poziomem życia niż w Polsce jak np. Holandia, Belgia czy Szwajcaria sprzedaż w sklepach typu biedronka to ok. 50% rynku. A u nas ok. 10 %.

      Powód ? tam już dawno wpadli na to, że płacić za coś identycznego więcej tylko z racji znaczka firmowego to bzdura. U nas nadal panuje typowe PRL-owskie myślenie polaczka - "z zachodu" panie to lepsze. I obowiązkowo droższe.

      Czyli polak woli kupić np. kiełbasę w opakowaniu oznaczonym logo np. Morlin zamiast dokładnie tą samą kiełbasę oznaczoną jakimś tam logo "dla biedronki". W ten sposób leczy swoje kompleksy niższości.Bo przecież jak kupił droższe to jest lepszy niż ci co kupili tańsze.

      Głupoty takiego myślenia normalnym nie trzeba wyjaśniać - ci "inni" niech nadal kupują "tylko markowe"...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.