Te "wieksze problemy" to po prostu glupota rozwiazan polskich i
czesto zawistna i zamknieta mentalnosc polska.
Po 13 latach zycia w USA nie chce mi sie wracac do tego Wszego
burdelu w ktorym nie tylko slabo sie zarabia, ale panuje
ustroj "feudalno-biurokratyczny":
1. Niskie zarobki
2. Wciaz niski poziom bezpieczenstwa.
3. Brak wzajemnego szacunku ludzi.
4. Brak zrozumienia.
5. Brak szacunku mlodych niewyzytych dla tych starszych.
6. Ignorancia i arogancja wynikajaca po prostu z zamknietego umyslu
na mozliwe zmiany.
7. Niechec do zmian (znow zamknietosc umyslow).
8. Choroba wladzy na kazdym szczeblu czy to w urzedzie czy to w
pracy gdzie urzednikowi albo menedzerowi wydaje sie ze jego funkcja
to bycie Bogiem tego tam po drugiej stronie (notabene mam
podejrzenie ze wielu menedzerow z MBA w Polsce nie ma tak naprawde
pojecia na czym polega rola liderow i organizatorow, i sprowadzaja
ja do prymitywnych uzaleznien w stosunkach pracodawca-pracownik).
9. Nieprzyjaznosc stosunkow (w USA za nioeprzyjazne stosunki w pracy
mozna wytoczyc proces i go latwo wygrac wiec kazda firma dba o to by
nie bylo agresji miedzy przacownikami, ale takze miedzy menedzerami
i pracownikami).
10. Ogolne niezrozumienie drugiego czlowieka.
11. Ulomnosc elementarych rozwiazan sluzacych czlowiekowi (banki-czy
moge np. robic operacje przez internet 24x7 ew. rozmawiajac o
przelewie z uprzejma pania w niedziele wieczorem?)
12. Nawiedzenie i to czesto religijne, ale nie tylko.
13. Uprzedzenie do innosci (nie chodzi to o rase, kulture czy
oreintackje seksualna ale np. o nietypowe zainteresowania i
niestereotypowy model zycia).
14. Akceptacja chorych postaw a czesto wystepkow typu pobicia ,
oszustwa i inne ("moralnosc Kalego" ale takze "nie donos" w
wypadkach gdy chodzi po prostu o zlikwdowanie czegos rzeczywiscie
niemoralnego to raczej za niemoralne uczhodzi zgloszenie
elementarnych wykroczen czy chamstawa przeszkadzajacemu innym np.
policji - to jest normalne w innych krajach i dlatego jest
spokojniej).
15..... mam kontynuowac dalej? To by mi zabralo duzo czasu.
Mimo ze nie czuje sie dobrze z rzeczywistosca w USA to jednak wole
zyc tutaj ze wzgledu na wygode rozwiazan i poszanowanie ktore mi sie
tu okazuje mimo ze nie jestem obywatelem tego kraju. Nosilem sie z
zamiarem powrotu, ale do Europy Zachodniej a nie do polski i to byc
moze tam gdzie nie ma zbyt wielu Polakow a ci co sa to maja jakis
poziom moralny i otwarta glowe (czyli glownie wyksztalceni Polacy co
albo znaja zycie na Zachodzie, albo sa tak mlodzi ze sa nieskalani
PRL-owskim sposobem myslenia np. pr rodzicach).
pozdrawia
Nie PRL-owsko myslacy Polak w srednim wieku zyjacy w USA.
P.S> Model zycia w Szwajcarii naprawde mi odpowiada a poznalem
odrobine ten kraj zanim przyjechalem do USA.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.