Emigracja zarobkowa jest zupelnie inna od emigracii na stale.Bylem kilkanascie
lat poza krajem z zalozeniem ze wracam chociaz tego ze wroclem bardzo teraz
zaluje,niestety moj wiek nie pozwala mi na powrot za ocean.Moje doswiadczenie
pozwala na nastepujacerefleksje:1.zaczyna sie przyzwoicie zarabiac po opanowaniu
jezyka co zajmuje 2-3 lat.2.Na pomoc wspolziomkow nie mozna liczyc gdyz:"jak
Polak Polakowi nie zaszkodzil to juz pomogl".3.Powrot do kraju jest szokiem
klimatycznym i zwyczajowym.W miare asymilacji poza Polska tracimy zdolnosc
rozumienia tego co dzieje sie w Polsce.4.Obserwujac dzisiejsza scene
polityczna,znajac i rozumiejac sytuacje w kraju pobytu dochodzimy do wniosku ze
w naszym rodzinnym kraju odbywa sie jakis cyrk,targowica i licytacja kto wiecej
wezmie,kto wiecej ujawni,kto komu wiecej zaszkodzi.To wszystko jest chore i nie
widac swiatelka w tunelu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.