Ja bylem w kraju emigrantow gdzie ludzie inteligentni wsrod ktorych sie
obracalem sa wyrozumiali,moj angielski byl bardzo slaby ale podpieralem sie dosc
dobrym niemieckim.Po 2 latach pobytu calkowicie odseparowalem sie od polskiego
srodowiska.W srodowisku pracy i zamieszkania bylem jedynym Polakiem,wsrod
Amerykanow swoja wiedza,pracowitoscia i umiejetnosciami mialem uznanie,szacunek
i przyjazn.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.