Oj, w Stanach jest inaczej niż w Europie zachodniej. Tam człowiek
nie czuje sie obco, bo to kraj zbudowany przez emigrantów. A co do
powierzchowności kontaktów międzyludzkich, no tak jest. Ale lepsza
powierzchowna uprzejmość, niż powierzchowna gburowatość. A tak na
dobrą sprawę, to ilu jest ludzi na których człowiek tak naprawdę
może liczyć, w Polsce czy gdzie indziej??? Tego nigdy nie wiadomo.
Dlatego mu nawet wierzę. Pzdr.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.