Re: Jest szaro i smutno, ale
Autor:
Gość: Anastazy
IP: *.2-0.pl
23.02.08, 00:35
szkoda, że nie wyjechałeś pomieszkać choć chwilę w UK. Albo w USA.
Myślisz, że tam się tak wszyscy troszczą? W d... Cię mają, ale z
przygłupawym uśmieszkiem i kretyńskim "how are You/Are You ok?"
zawsze będą mówić, żeś kul men. Takich fałszywców jak w Anglii nie
widziałem w Polsce jeszcze. Przez pierwszy tydzień to pomagało,
wydawało się, że to szczera życzliwość, i pomagało, jak się roboty
nie dawało znaleźć czy z mieszkaniem problem był. Ale potem
zauważasz obłudę. W Polsce jest w drugą stronę często, niestety - ta
gburowatość, choć mniejsza niż dawniej, jednak razi - czy
sfrustrowane kasjerki w markecie, czy wichurowata szatniarka na
basenie, czy jeszcze inne wynalazki. Ale chyba jednak wolę
powierzchowną gburowatość od powierzchownej serdeczności, bo z
mojego doświadczenia wynika, że głębia najczęściej jest
przeciwieństwem tego, co pozornie widoczne. Howgh