hahah, zgadzam sie z toba w 95%. Anglosasi byliby najbardziej happy
jesli przygotuja noz i uda im sie znalezc kogos innego do wbicia w
plecy (load the gun and find someone else to pull the trigger).
Nastepnego dnia znowu sie spytaja: How are you, my friend? z
usmiechem na ustach. W Polsce przynajmniej wiadomo gdzie
stoisz...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.