Jezeli o mnie chodzi to psycholog umarlby z glodu. Swoja kozetke
moglby najwyzej zona lub dziewczyna odkurzyc. Nastawienie do zycia
sie liczy. Ciesze sie malymi rzeczami i martwie krotko klopotami.
Doskonale dawalem sobie rade w Polsce i rownie dobrze radze sobie
w Kalifornii. Z mojego doswiadczenia wiem, ze narzekacze bede zawsze
narzekali na wszystko. Jestem pewien,ze zupelnie dobrze radzilbym
sobie w Utopii.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.