takie s**nie w banie - cala masa narzekajacych bo w
Plocku/Piotrkowie/Budgoszczy/Chelmie bylo i jest syfiascie, nie ma pracy i
urzednik na mnie krzywo patrzy. Jakos nie slysze tego od
Warszawiakow/Krakusow/Wroclawian czy osb ktore wrocily zeby zamieszkac w tych
bogatszych miastach (zreszta z duzych i bogatych miast praktycznie nikt nie
wyjezdzal bo po co).
Narzekanie, narzekanie, narzekania a zeby cos zrobic to dupa - to nie ma nikogo
kto ma chec/inicjatywe cos zrobic najlepiec popsioczyc na tych co probuja cos
zrobic ze rozmopana ulica (bo trzeba ja rozkopac zeby polozyc nowy asfalt), ze
placa ludziom grosze a zarabiaja miliony (no bo przeciez czy sie stoi czy sie
lezy... a wlasciciel firmy powiniene sobie wyplacac minimum socjalne), ze
urzednik sie nie usmiecha (ten na kogo glosowales zatrudnil tego urzednika,
jezeli nie glosowales to juz inna bajka), ze praca jest tylko za PLN 1200 (a co
przeniesc sie do wiekszego miasta nie laska - za zmywanie szklanek w WAW placa 2
razy tyle, a pani ktora u mnie sprzata wyciaga 4K na miesiac i odmawia
dodatkowych zlecen bo chce miec czas na swoje hobby) itp itd
Ja chyba mowie o innym kraju bo nie znam nikogo kto zarabia ponizej EUR
30K/rocznie (a i tak wiekszosc zarabia powyzej 50K), nie znam nikogo kto chcial
wyjezdzac, nie slyszalem zeby ktos narzekal na urzednika czy dawal lapowke
policjantowi.... ale uczylismy sie ciezko po srednio 15-17 lat, pracujemy po
60-80 godz/tydzien i glosujemy co wybory, a Wy co?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.