rooboy,
jesli ktos da sie nabrac to tylko z wlasnej winy, bo stawki za
roboczogodziny sa ustalone. Przyklad hydraulikow jest wyjatkowo
niefortunny, bo takich z prawdziwego zdarzenia dzis we Francji juz
nie ma :)) Stad swego czasu widmo polskiego hydraulika.
No i w kazdej chwili mozesz wyjasnic sprawe w izbie rzemieslniczej.
Naturalnie pod warunkiem, ze zatrudniasz ich oficjalnie.
Ale to jest najmniejszy problem ze wszystkich wymienionych.
--
S'il n'y a pas de solution c'est qu'il n'y a pas de problème.
(Jesli nie ma rozwiazania, to znaczy, ze nie ma problemu.)
Jacques Rouxel "Les Shadoks"
Dwa lata na koncu swiata:
www.uyu.bloog.pl/