Gazeta.pl   Forum   Aktualności i Media   Metro   Nikita...

Komentarze do artykułu

Nikita...

Autor: Gość: :O) IP: *.belf.cable.ntl.com 23.02.08, 11:58
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Nie masz pojeia o tym jak sie zyje za granica i powetarzasz
stereotypy rozsiewane przez ludzi ktorzy wyjechali tam, pracuja w
kuchni lub przy patrpszeniu ryb i zyja w tzw polskich gettach.

1) Mowie po angielsku perfekecyjnie (juz 10 lat) za sprawa swojej
zony i uczelni.
2) Mam super prace i zarobki
3) Mam tylko jednego znajmego z polski
4) Nie czuje sie tutaj absolutnie obcy ani samtony
5) Odwiedzam polske reguralnie
6) Jestem szczesliwa osoba, czasami tesknie za Polska ale bardziej
za poszczegolnymi ludzmi niz krajem.
7) Uwazam ze kompletna bzura jest mowienie ze dopiero moi wnukowie
beda si tutaj czuli dobrze... Kompletny ansurd.
Twoje wywody moznaby dopasowac do tych ktoerzy tu przyjachali i:
- nie mowia w lokalnym jezyku (lub mowia slabo)
- ich jedyni znajomi to inni polacy - rowniez w slabej stuacji
materialnej
- maja ze wszytskim problemy i na wszystko wokol narzekaja (stres
zrodzony wlasnie sytaucja materialna).

Zwrocilbym uwage na dwie sprawy jako istotny czynnik decydujacy o
tym jak sie czujesz na obczyznie (zle lub dobrze)- oczywiscie jezyk
i zdolnosc adaptacji (lub jej brak).
Generalizowanie ze - nigdy nie nauczysz sie jezyka perfekt czy
neigdy sie tak naprawde nei zaklimatyzujesz jest kompletna bzdura i
zalezy od powyzszych czynnikow.
Warto wspomniec ze glupie stereotpy rozsiewaja zazwyczaj ludzie
neiwyksztalceni i nei majacy zielonego pojecia o lokalnej kulturze,
typu - "...jak bylem w Anglii (pracowal 2 miesaice na polu) to
czlowieku oni tam niw maja niz w telewizji... same glupoty, zadnych
ambitniejszych rzeczy". Podslyszalem kiedys taka rozmowe w
samolocie i uszy mi wiedly przez ponad godzine... stek totalnych
bzdur i dowod na glopte tych kretynow.

Co do artykulu - zgadzam sie w 100%. Pierwszy raz po moim wyjezdzie
nie bylo mnie w kraju przez 3 lata (Nowa Zelandia). Po pworcie
wpadlem w powazna depresje i moja jedyn mysl to byl kolejny wyjazd.
Wiem ze zabrzmi to trywialnie ale kolejka na poczcie (przy pierwszej
okazji) i pyskowka ludzi uzysmowila mi jedna rezcz: musze stad
spier... i to jak najszybciej. To sa kwestie ktore przecietna osoba
w Polsce nigdy nie zrozumie (chyba ze doswiadczy tego na swojej
skorze). Nie mozna wytlumaczyc ze nagle mi przeszkadza ze jakas
chamka zza lady do mnie pyskuje albo denerwuje mnie ze nie odpoiwada
usmiechem na moj usmiech - Jest to kwestia przyzwyczajenia sie do
pewnego innego (za granica) sposobu zycia, trudno jest potem wrocic
do rezczywustosci w Polsce - ale tak jak wspomnialem tego
subiektywnego odczucia nie jest spsob wytlumaczyc polakom
mieszkajacym w Polsce - zaraz bedzie ze ci odbila woda sodowa.
Milo jest mio tez uslyszec ze podobne problemy maja inni Polacy
ktorzy spedzili jakis normalny czas za granica (nie koniecznie na
polu i niwkoniecznie w otoczeniu innych Polakow).
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-296
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.