I arogancja w naszych sklepach. Niezbyt mila atmosfera, czesto ignorancja a nawet chamstwo sprzedawcow czy pracownikow sklepu. Ostatnio wrocilam z krotkiego pobytu w Londynie, zaledwie 10 dni. I wybralam sie na zakupy do warszawskiego Rossmanna. Niektore dziewczyny tam pracujace zachowuja sie jak swiete krowy. Jakas kobieta robiaca zakupy lekko potracila jedna z nich i od razu grzecznie przeprosila a ta spojrzala sie tak wrogo i z taka nienawiscia warknela, ze po prostu zostawilysmy koszyki i wyszlysmy. Takie klimaty zniechecaja klientow...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.