Tybet jest masakrowany i niszczony od 50 lat, ludzie są mordowani,
rozstrzeliwani,grabi się bogactwa nauralne... takie pokojowe
protesty wiele nie pomogą, skończy się olimpiada i świat zapomni o
Tybecie, a chiński reżim stanie się okrutniejszy.Uważam, że wojska
Nato i Amerykanie powinni natychmiast udać się do Tybetu i bronić
Tybetańczyków, przed okupacja chinską.Świat jest jeden - "One World"
i dlatego trzeba pomóc Tybetowi, bo inaczej bezpowrotnie zginie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.