słyszałam te same usprawiedliwienia- papierkowa robota... kiedy się zwolniłam i zaczęłam się z kierownictwem spotykać prywatnie- przyznali mi racje. zwłaszcza jak ja byłam na zmianie mogli sobie na siedzenie w biurze pozwolić. to trzy etaty w jednym: jednocześnie kasujesz, dokładasz towar, pomagasz klientom i sprzątasz. świątek piątek. najlepiej, żeby całe rodziny zatrudniały się w biedronce- wtedy istniałaby szansa, że spędzimy wspólnie więcej niż jedną niedzielę w miesiącu
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.