Panie Asewicz, nie jestem pracownicą QL czegos tam. Jestem
przeciętnym człowiekiem, któremu spodobała się ta płyta. Oczywiscie,
mogę udowodnić, że nie robię reklamy czemukolwiek i komukolwiek.
Tylko jakie dowody Pana przekonają?
Siana nie jadam, przydaje się ono mojej szynszyli :-). Nie będe jej
podbierać. Ale jesli Pan jest głodny, to oczywiście poczęstuję. Jak
i płytą Panasewicza, bo podejrzewam, że jeszcze nie miał Pan okazji
się z nią zaprzyjaźnić.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.