Ja i żona jesteśmy nauczycielami od dwudziestu kilku lat. Obecnie uczę w gimnazjum a żona jest magistrem nauczania początkowego. Żeby uczyć sześciolatki ukończyła studia podyplomowe wychowanie przedszkolne. Jak czytam, że pani "minister" chce dać jednym podpisem nauczycielom nauczania początkowego prawo uczenia sześciolatków to wiem, że ta "minister" powinna być natychmiast wymieniona bo nie wie co robi. Kolejna bezsensowna reforma w edukacji robiona tylko dlatego, że tak jest w Unii (co jest kłamstwem, bo są kraje unijne gdzie jest inaczej). Dla wszystkich, którzy jescze wierzą pani "minister" mam propozycję. Idźcie do trzech najblizszych szkół i sami zobaczcie jak wyglądają i czy sześciolatki tam się odnajdą.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.